Pak Zoo zostało wycięte z Hind Zoo w 1947 r., kiedy imperialistyczni brytyjscy właściciele ogrodów zoologicznych znudzili się zabawami z zamieszkującymi je zwierzętami i postanowili porzucić parki zwierzęce na całym świecie. Przez około dziesięć lat przed sprzedaniem Hind Zoo przez Brytyjczyków było wiadomo, że tytuł własności zoo powróci do tubylców, ale dynamika ostatecznej umowy nie była całkiem jednoznaczna. Po wielu deliberacjach i debatach przyszłość Hind Zoo zawisła na losie jednego zwierzęcia, słonia o imieniu Malsi.

Malsi urodził się w Arabii Południowej, jak się wydaje, całe już wieki temu, i przyprowadzili go na subkontynent wojownicy arabscy, którzy za jego pomocą niszczyli wszelki opór, na jaki napotykali podczas swojej długiej podróży. Malsi zachęcał ich w ich imperialistycznych pragnieniach (mieli także inne fetysze) rozjuszony rozdeptywał każdego, kto potępiał Arabów i nie akceptował słonia jako władzy najwyższej. Po dotarciu na subkontynent Malsi najpierw groził „arabizacją" Hindu, a kiedy to się nie udało, znalazł potulnych wyznawców, którzy stworzyli dla Malsiego całe nowe zoo.

Po przybyciu w te strony Malsi zebrał olbrzymi tłum wyznawców mimo swojego bestialskiego, niebezpiecznego i dzikiego charakteru. Jego zwolennicy byli skrajnie lojalni i zapewnili — jedni nieumyślnie, inni intencjonalnie — że Malsi zawsze był przedstawiany jako skromne i pokojowe stworzenie, co z kolei zapewniło wzrost liczby jego miłośników. Wierzono, że w Hind Malsi nie będzie miał właściwej prasy z powodu obecności innych wybitnych zwierząt, więc walczący o miejsce pod słońcem prawnik A.M. Hannij, zainspirowany nieskładną poezją Lagqiego, postanowił dodać skrzydeł swojej karierze przez przewodzenie ruchowi żądającemu oddzielnego zoo, w którym Malsi mógłby skupić na sobie całą uwagę. Stało się jednak coś bardzo dziwnego: po stworzeniu Pak Zoo Hannij zwrócił się 11 sierpnia 1947 r. do komitetu zarządzającego zoo z oznajmieniem, że każdy w Pak ma swobodę wielbienia każdego zwierzęcia, jakie chce, ku wielkiemu oszołomieniu tegoż komitetu. 65 lat później nadal debatuje się zwrot o 180 stopni Hanniji, a komentatorzy zoo rozważają raison d'etre Pak Zoo.

Niezależnie od tego, co zamierzali ojcowie założyciele, Malsi pozostaje gwiazdą w Pak Zoo. Jego niebezpieczna osobowość ukryta jest pod pretensjonalną szatą dobroduszności i żyje nadal w gigantycznym pomieszczeniu, zaprojektowanym wyłącznie dla zaspokajania jego potrzeb, podczas gdy inni mieszkańcy zepchnięci są na boki do ciasnych klatek. Popularność Malsiego nie maleje i jest on w centrum wszystkiego, co kojarzone jest z Pak. Przez ostatnich 65 lat Malsi wpychał się w sprawy, które nie mają z nim nic wspólnego i w rezultacie Pak Zoo wpadło po szyję w kryzys, zaś obsesja na temat Malsi niebezpiecznie wzmogła się. A w miarę narastania tej obsesji nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie ma większego problemu dla Pak niż Malsi — czyli powód powstania tego zoo.

Od Rezolucji Subiektywnej [ 1 ] w 1949 r. do Ustawy o Działaniu Zoo [ 2 ] w 1973 r. Malsi zawsze wtrącał się w sposób zarządzania zoo. Kiedy trzymasz niebezpiecznego potwora, karmisz go, czynisz z niego podstawę wszystkiego, a potem udajesz, że jest bierny i dobroduszny, oczywiście wykonujesz prace przygotowawcze do tego, by ta bestia cię w końcu pożarła. I to właśnie robi Malsi, a my zamykamy oczy na harce słonia w salonie.

Pak Zoo stało się nawiedzonym miejscem z niewyjaśnionymi zdarzeniami stającymi się normą przy Malsim. Są tajemnicze zabójstwa, morderstwa, incydenty przemocy i rozlewu krwi, a wszystkie w pomieszczeniu należącym do Malsi - zwierzęcia pokoju.

W październiku zeszłego roku została zaatakowana, Alalam, 15-letnia uczennica; poprzedniego roku upolowano polityka Namlasa Reesata; w tym samym roku reprezentant innych zwierząt w Pak, Zabhahs, został zabity, a są to tylko najbardziej znane przypadki brutalności, która codziennie dzieje się w zoo. Mimo że wszystkie dowody wskazują na Malsiego jako winnego — który chętnie zaakceptowałby winę, gdyby ktokolwiek chciał go oskarżyć — władze zoo znajdują zawsze kogoś innego, kogo wskazują oskarżycielskim palcem.

Inną niepojętą sprawą związaną z brutalnością Malsiego jest to, że nie oszczędza własnych wyznawców. Jest tak, że wyznawcy Malsiego podzieleni są na mnóstwo grup i każda z nich przyjmuje pomoc Malsiego do dokonywania rzezi pozostałych. W ten sposób Malsi pomógł scementować linie dyskryminacyjne nakreślone przez Arabów, żeby odróżnić siebie od reszty, a także stworzyć wrogie podziały między własnymi wyznawcami. Lojalność wyznawców wobec Malsiego można zmierzyć faktem, że mimo iż ten słoń ściera ich na proch, odmawiają wypowiedzenia mu posłuszeństwa. Być może w niektórych przypadkach jest to bardziej kwestia lojalności wobec własnej grupy niż wierności wobec słonia, który widzi, jak potężne sekty masakrują innych jego wyznawców.

Interesujący są także apologeci Malsiego, którzy mimo że są hałaśliwymi chorążymi wyższości słonia nad innymi zwierzętami, nigdy go w rzeczywistości nie odwiedzają. Twierdzą niemniej, że wiedzą więcej o Malsim niż ci, którzy mają z nim codzienny kontakt. Apologeci trzymają się linii „zwierzęcia pokoju" i wymyślają nonsensowne wyjaśnienia za każdym razem, kiedy Malsi kogoś wykańcza. Ci apologeci to zabawna banda; wrzaskliwie winią ofiary Malsiego, wychwalając równocześnie słonia. Podkreślają przemówienie Hanniji z 11 sierpnia, w którym twierdził, że Pak nie został stworzony dla Malsiego, i ignorują przemówienia tego prawnika wygłaszane przez całe poprzednie dziesięciolecie. Zapewniają, że każdy powinien móc wielbić zwierzę swojego wyboru, i zapominają, że gdyby tak było, Malsi w ogóle nigdy nie dotarłby do zoo. Apologeci malują piękny obraz, gdy Malsi się uśmiecha, i zamykają oczy, kiedy zgrzyta zębami.

Pak karmił i pielęgnował Malsiego przez 65 lat i w zamian ciężko płacił za wynikłe z tego zniszczenia. Zoo nie zwracało uwagi na zwierzęta, które od stuleci je zamieszkiwały i całkowicie zniszczyło ich kulturę, żeby dać miejsce obcemu gatunkowi. Jest oczywiste, że Pak nie może dłużej unieść ciężaru Malsiego; jest oczywiste, że Pak nie stać dłużej na wyniszczanie się od podstaw; jest oczywiste, że Pak nie może dłużej znosić pełnych przemocy wybryków Malsiego; jest oczywiste, że Pak nie może dłużej ignorować harców słonia w salonie; i jest całkowicie oczywiste, że aby Pak Zoo mogło trwać, Malsi musi odejść.

Tekst oryginału

„Pakistan Today", 1 marca 2013


 Przypisy:
[ 1 ] Przyjęta w 1949 r. Rezolucja Obiektywna stanowiła podstawę konstytucji Pakistanu. przyp. tłum.
[ 2 ] Uchwalenie konstytucji Pakistanu w 1973 r., stwierdzającej, że islam jest religią państwową